Jak pory roku dyktują roboty
Wiosenne rozstopy gliny
Mokry grunt nie współpracuje. Próba formowania zbitej, mazistej mazi po zimowych roztopach kończy się ugrzęźnięciem spycharki po same osie, a gąsienice zamiast gładkiej powierzchni zostawiają głębokie koleiny wypełnione stojącą breją. Czekamy na przeschnięcie wierzchniej warstwy. Kiedy woda odparuje, maszyna zbiera twardy materiał warstwami, dzięki czemu podłoże nie zamienia się w bagno pod kołami kolejnych pojazdów dowożących urobek.
Letnie przesuszanie humusu
Suchy pył utrudnia zagęszczanie. Podczas wielotygodniowych letnich upałów sypka ziemia zachowuje się jak drobny piasek na wydmie, więc każda próba ubicia jej płytą wibracyjną kończy się wzbijaniem tumanów kurzu zamiast stabilnego podłoża. W takich warunkach niwelacja terenu w Baniosze i okolicach musi być wsparta regularnym zraszaniem zraszanego placu wodą z węża ogrodowego. Wilgoć scala pojedyncze cząstki gleby, zamykając puste przestrzenie między grudami gliny.







